Nauczyciele będą uczyć udzielania pierwszej pomocy
12 czerwca 2009 Z kraju
Już niedługo uczniowie w szkołach będą mogli, a nawet musieli, nabyć wiedzę i umiejętności z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Jest to niewątpliwie ogromny krok do przodu – edukacja z pierwszej pomocy powinna zaczynać się na jak najwcześniejszym etapie kształcenia dziecka.
Śmiertelność przedszpitalna (zanim poszkodowany zostanie przetransportowany do wyspecjalizowanej jednostki) w Polsce cały czas jest dużo wyższa nż w krajach Europy Zachodniej. Dzięki edukacji najmłodszych sytuacja ta może się diametralnie zmienić a współczynnik przeżywalności znacznie wzrosnąć.
Państwowe Ratownictwo Medyczne
Ustawa z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym oprócz określenia zadań systemu, definiuje także zasady edukacji w zakresie udzielania pierwszej pomocy.
Od momentu wejścia w życie ustawy już nie każdy może nauczać pierwszej pomocy, a właściwie może, tyle że nie wszędzie. Szkolić na własną rękę, prowadząc np. działalność gospodarczą, może każdy przysłowiowy „Kowalski” – prawo tego nie zabrania. Jeśli jednak chciałby prowadzić edukację z pierwszej pomocy w szkole czy też na kursie nauki jazdy to musi spełniać warunki określone w Ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym.
O edukacji z pierwszej pomocy mówi Art. 8 Ustawy – obecnie osobami uprawnionymi do jej prowadzenia są:
- lekarze systemu
- pielęgniarki systemu
- ratownicy medyczni
Ustawa określa wyraźnie, że to właśnie przedstawiciele powyższych grup zawodowych mają prowadzić zajęcia edukacyjne:
[...] Zajęcia edukacyjne w zakresie udzielania pierwszej pomocy są realizowane z udziałem [...].
Nauczyciele
Ustawa o PRM dopuszcza jednakże przeprowadzanie edukacji z pierwszej pomocy przez nauczycieli, oczywiście odpowiednio do tego przygotowanych:
Zajęcia edukacyjne w zakresie udzielania pierwszej pomocy mogą być realizowane przez nauczycieli posiadających odpowiednie przygotowanie.
Aby im to umożliwić, na początku czerwca światło dzienne ujrzał projekt rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie przygotowania nauczycieli do prowadzenia zajęć edukacyjnych w zakresie udzielania pierwszej pomocy. Rozporządzenie określa, w jaki sposób nauczyciele mogą nabyć wiedzę i umiejętności niezbędne do prowadzenia edukacji z pierwszej pomocy oraz jaki ma być ich zakres.
Nauczyciel mający prowadzić zajęcia z pierwszej pomocy będzie musiał odbyć kurs kwalifikacyjny i ukończyć go z wynikiem pozytywnym z egzaminu kwalifikacyjnego. Na dowód tego otrzyma zaświadczenie o ukończeniu kursu kwalifikacyjnego, którego wzór definiuje załącznik nr 2 do rozporządzenia.
Ramowy program kursu kwalifikacyjnego musi uwzględniać zakres wiedzy i umiejętności określonych przez Ministerstwo Zdrowia w załączniku nr 1 do rozporządzenia. Obejmuje on następujące zagadnienia:
- anatomia i fizjologia człowieka
- bezpieczeństwo własne na miejscu zdarzenia oraz poszkodowanego
- wzywanie pomocy
- postępowanie w zadławieniach
- postępowanie z poszkodowanym nieprzytomnym
- resuscytacja krążeniowo-oddechowa
- urazy, tamowanie krwotoków i opatrywanie ran
- unieruchamianie złamań
- wychłodzenie i przegrzanie
- postępowanie przeciwwstrząsowe
- stany zagrożenia życia jak drgawki, ból w klatce piersiowej, cukrzyca i inne
- ewakuacja poszkodowanego
- wsparcie psychiczne
- pierwsza pomoc w sytuacjach symulowanych
Zaświadczenie wydawane nauczycielom po zdaniu egzaminu kwalifikacyjnego będzie ważne przez 5 lat. Podyktowane jest to zmieniającymi się wytycznymi Europejskiej Rady Resuscytacji co taki właśnie okres.
Jak będzie
Jak w rzeczywistości będzie wyglądała edukacja uczniów z zakresu pierwszej pomocy okaże się za jakiś czas, gdy wszelkie przepisy, ustawy i rozporządzenia wejdą w życie. Nie trudno jednak się domyślić, że nie będzie tak różowo jak się wydaje.
Ustawa o PRM wyznacza trzy konkretne grupy zawodowe (lekarze i pielęgniarki systemu, ratownicy medyczni) do prowadzenia nauczania z PP. Grupa zawodowa nauczycieli, jako czwarta, jest do przeprowadzania tejże edukacji dopuszczona (patrz powyżej: „mogą być realizowane”). Wyznacznikiem dla decydentów w oświacie będzie jak zwykle pieniądz. Bardziej więc opłacalne będzie jednorazowe wysłanie nauczyciela, który w danej szkole już pracuje, na kurs kwalifikacyjny, niż zatrudnienie dodatkowo ratownika, lekarza czy pielęgniarki.
Nauczyciele będą odbywać kursy kwalifikacyjne w placówkach doskonalenia nauczycieli. Nawet jeśli placówki te będą odpowiednio wyposażone w sprzęt szkoleniowy, to czy szkoły także?
Finał finałów może okazać się, że edukacja uczniów z pierwszej pomocy nie wygląda tak, jak założono. Że szkolenia prowadzą osoby bez doświadczenia zawodowego w ratowaniu ludzkiego życia, bez środków do skutecznego przekazywania wiedzy, a przede wszystkim umiejętności na wagę życia. I kolejny raz polskim uczniom będą wkładane do głowy same wiadomości książkowe, tyle że tym razem nie mające przełożenia na prawdziwego umierającego człowieka.
Autor: Grzegorz Nowak | Tagi: edukacja z pierwszej pomocy, lekarz systemu, nauczyciel, nauczyciele, pielęgniarka systemu, Pierwsza pomoc, ratownik medyczny, uczniowie, ustawa o państwowym ratownictwie medycznym
Poleć wpis innym:







Cóż, u mnie w szkole jest 2 czy 3 uczniów łącznie ze mną którzy umieją udzielać p. pomocy. I wiecie co jest najśmieszniejsze? Że to nas wykorzystują do przekazywania wiedzy reszcie.
A gdzie ramowy plan kursu kwalifikacyjnego w zakresie udzielania pierwszej pomocy dla nauczycieli – obiecany przez Ministerstwo Zdrowia?
To co jest w załączniku nr 1
do rozporządzenia to tylko zakres wiedzy i umiejętności nauczyciela.
Co będzie gdy wejdą zmiany w zakresie udzielania pierwszej pomocy? (to się zmienia co 5 lat — wytyczne Krajowej Rady Resuscytacji) Nauczyciele muszą aktualizować swoją wiedzę co 5 lat. Uczą bzdur – sprawdzania tętna itp. Zostawmy to nauczanie fachowcom – ratownikom i lekarzom. Nie każda pielęgniarka może nauczać I pomocy – tylko ratunkowa a nie higienistka lub p. szkolna! Nauczyciele nauczajcie zgodnie z wszelkimi zasadami nauczania I pomocy! Nie popełniajmy tych samych błędów ponownie – zostawmy to ratownikom!!!
czy rat.med. po studium moze prowadzić zajęcia z pierwszej pomocy w szkołach
Tomku, mówi o tym Art. 8 Ustawy o PRM.
Zapis mówi o prowadzeniu zajęć edukacyjnych z PP przez m.in. ratowników medycznych, niezależnie od ich wykształcenia.
Nauczyciele bardzo dobrze przeprowadzają kursy z pierwszej pomocy są dydaktykami dlatego wiedzajak dobrac odpowiednie metody i środki, pozatym życze powodzenia ratownikom uczenia dzieci z gimnazjum i zawodówki ratownictwa tu nawet niechodzi o naukę tej dyscypliny tylko problemy wychowawcze z jakimi nauczyciel się spotyka na lekcjach. Pozaty, dyrektor i tak nie da wam kasy za te zajęcia bo woli swojego nauczyciela.
Pomimo ze jestem nauczycielem uważam ze pomysł pozostawienia zajeć z i-wszej pomocy zwykłym pedagogom nie jest pomysłem trafionym-jeśli jest taka możliwość pozwólmy to robić fachowcom czyli rat.medycznym oczywiście powinny to być osoby z odpowiednim stażem zawodowym. O ile dobrze sie orientuje jednym z wykładanych przedmiotów na kierunku rat.med. jest właśnie dydaktyka,psychologia,prawo dlatego nie mam wątpliwości co do ich umiejętnosci przekazania swojej wiedzy słuchaczom w tym wypadku uczniom szkół podstawowych czy średnich..
Pozostawianie tego zwykłym pedagogom na pewno nie jest dobrym pomysłem. Ale przecież zajęcia z udzielania pierwszej pomocy będą mogli prowadzić tylko ci nauczyciele, którzy przejdą odpowiedni kurs, zdadzą egzamin itd. itp. Osobiście jestem po kursie WOŚP „Ratuję-uczę ratować”. Mój mąż jest aktywnym działaczem MSM i często przy okazji różnych festynów lub pokazów my również pokazujemy podstawy, czyli jak udzielać pierwszej pomocy. Pracuję w szkole podstawowej i tam również dla chętnych klas robię takie pokazy (gratis-czyli nie mam z tego żadnych profitów) łącznie z ćwiczeniami. Przeciez ważne, żeby dzieciaki umiały pomóc, a nie ratować. Od tego są ratownicy. Takie prawdziwe szkolenia z zakresu pierwszej pomocy (moim skromnym zdaniem) powinni mieć obowiązkowo wszyscy dorośli (pracujący i nie pracujący), a co roku szkolenia przypominające.
Zważcie, że to o czym piszemy, to nie jest szkolenie zawodowe uczniów, tylko nauka minimum – podstaw. Prawdziwe profesjonalne ratowanie zostawmy specjalistom. Pozdrawiam :)