Zamiast ratować filmował miejsce wypadku – czeka go kara?

20 września 2017, Media oraz Pierwsza pomoc, 3 komentarze

Polskie prawo przewiduje karę za nieudzielenie pierwszej pomocy poszkodowanemu człowiekowi. Przepis ten jednak, w mojej ocenie, jest niemalże martwy. Wyobraź sobie, że świadek zdarzenia, zamiast pomagać rannemu, filmuje całą sytuację telefonem komórkowym. Dla medyków brzmi znajomo, prawda?

Nie pamiętam zbyt wielu wypadków, poza tymi w terenie niezabudowanym w środku nocy, gdzie nie było by gapiów dzierżących komórki w rękach. Czy takiemu świadkowi zdarzenia w Polsce zostaną postawione zarzuty nieudzielenia pomocy? Na pewno nie.

Do analogicznej sytuacji doszło ostatnio nie w Polsce a za naszą zachodnią granicą. W południowych Niemczech w minioną niedzielę miał miejsce wypadek motocyklisty, jak się okazało tragiczny w skutkach. Rowerzysta, który był świadkiem tego wypadku zadziałał natychmiastowo. Portal TheLocal.de opisuje to w następujący sposób:

Rowerzysta, który był obecny na miejscu gdy zdarzył się wypadek, zaczął filmować telefonem komórkowym miejsce zdarzenia i umierającego motocyklistę, zamiast powiadomić służby ratownicze czy podjąć próbę udzielenia mu pierwszej pomocy.

Mężczyzna nie zaprzestał swych działań nawet po przyjeździe karetki na miejsce wypadku. Kontynuował filmowanie, co zostało ocenione przez lokalne władze jako utrudnianie pracy medykom. Wspomniany powyżej portal już następnego dnia opublikował informację o tym, że mężczyzna jest poszukiwany przez policję.

Cała sprawa nie wyszłaby na światło dzienne, gdyby wspomniany „samarytanin” nie został nagrany przez kamerę zamontowaną w jednym z pojazdów obecnych na miejscu zdarzenia. Informację o tym udostępniła niemiecka policja jeszcze tego samego dnia, w którym doszło do wypadku.

Niemieckie przepisy wydają się być zdecydowanie bardziej restrykcyjne a sądy skuteczne w materii wymierzania kar za nieudzialanie pierwszej pomocy.

W tym tygodniu sąd wymierzył kary grzywny trzem osobom, które przeszły obojętnie obok leżącego w holu banku 83-letniego mężczyzny, nie udzielając mu pierwszej pomocy. Jak podaje portal dw.com/pl kary grzywny wyniosły od 2400 do 3600 euro:

Oskarżeni – kobieta i dwóch mężczyzn – odpowiadali za nieudzielenie pomocy leżącemu na ziemi mężczyźnie. Był nim 83-letni emeryt, który leżał w holu banku przy bankomacie. Oskarżeni uznali go za bezdomnego. Jak stwierdził sędzia „ich zachowanie było niedopuszczalnie obojętne”. Oskarżona kobieta przeszła obok niego „bez zmrużenia oka”. Sprawa jeszcze jednego oskarżonego będzie rozpatrywana oddzielnie ze względu na stan jego zdrowia. Dopiero piąty klient banku wezwał pogotowie ratunkowe. Emeryt zmarł tydzień później w szpitalu. Nieudzielenie mu pomocy nie miało wpływu na jego stan.

Nieudzielenie pierwszej pomocy w Polsce

W Polsce kwestia nieudzielenia pomocy ma się trochę inaczej niż u naszych zachodnich sąsiadów. Kodeks Karny w postaci artykułu 162 przewiduje do 3 lat pozbawienia wolności:

§ 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej.

Jak to wygląda naprawdę? Statystyki polskiej Policji pokazują, że w porównaniu z rokiem 1999 obecnie liczba postępowań wszczętych i przestępst stwierdzonych a wynikających z artykułu 162 KK jest zdecydowanie mniejsza niż w pod koniec ubiegłego stulecia.

W praktyce znane mi (dodam, że nie jestem specjalistą prawa) oskarżenia dotyczą osób z zawodowym obowiązkiem udzielenia pomocy (lekarze, pielęgniarki, ratownicy) oraz sprawców wypadków, którzy zbiegli z miejsca zdarzenia pomocy nie udzielając.

Czy jeśli więc tłum ludzi w naszym miejscu zamieszkania nie pomoże bliskiej nam osobie, leżącej bez przytomności na chodniku lub przystanku autobusowym, to ktokolwiek zostanie pociągnięty do odpowiedzialności? Wątpliwa sprawa, o ile medycy nie zepsują czegoś w swojej pracy.

ilustracja wpisu: fotografia poglądowa



Wyświetlenia: 302

To nie koniec! Sprawdź najnowsze wpisy:

Zamiast ratować filmował miejsce wypadku – czeka go kara?

Polskie prawo przewiduje karę za nieudzielenie pierwszej pomocy poszkodowanemu człowiekowi. Przepis ten jednak, w mojej ocenie, jest niemalże martwy. Wyobraź sobie, że świadek zdarzenia, zamiast pomagać rannemu, filmuje całą sytuację telefonem komórkowym. Dla medyków brzmi znajomo, prawda? Nie pamiętam zbyt …

Co w ratownictwie piszczy #5

W końcu do Polski dotarło długo wyczekiwane lato. Gdzieniegdzie towarzyszą nam gorące temperatury. Gorąco jest także w środowisku ratowniczym. Poza klasycznymi, codziennymi problemami, które znamy dobrze, w mediach do niedawna dominował temat protestu ratowników medycznych. W dzisiejszym przeglądzie wiadomości ratowniczych …


Podoba Ci się na Ratowniczym?

Dzięki rejestracji otrzymasz informację na swojego maila o nowym wpisie od razu po publikacji. Dowiesz się również o rzeczach, których nie publikuję na Facebooku. Twojego adresu nie udostępnię nikomu!