Kiedy pacjent powinien być transportowany do Centrum Urazowego?

26 sierpnia 2014, Ochrona zdrowia oraz Ratownictwo, 6 komentarzy

– Dzień dobry, my z pacjentką do doktora.
– Dzień dobry, cóż jej dolega?
– A potknęła się na chodniku, przy spotkaniu z Matką Ziemią złamała obydwa nadgarstki i skręciła kostkę.
– Ale to czemu do nas?!
– A gdzie niby mielibyśmy ją zawieźć?
– No do centrum urazowego!
– …?
– No przecież ma uraz wielonarządowy!

*************

Kto miał rację? Zespół ratownictwa medycznego, transportując pacjentkę z powyżej opisanymi obrażeniami do chirurgicznej izby przyjęć? Czy lekarz tejże izby, próbując skierować ratowników do centrum urazowego? Odpowiedź jest bardzo prosta i powinna ją znać każda osoba, pracująca w systemie Państwowego Ratownictwa Medycznego.

Skręcenie stawu skokowego do centrum urazowego?
* zdjęcie poglądowe, nie jest to noga wspomnianej pacjentki ;-)

Tak na dobrą sprawę postawione wyżej pytanie paść nie powinno. Powód jest prosty: w tym przypadku, wyjątkowo, jasno określone przepisami prawa kryteria organizacji centrum urazowego oraz kwalifikacji pacjentów, którzy powinni być przewiezieni do tegoż centrum.

To, o czym mówimy, określiło już 4 lata temu rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 18 czerwca 2010 r. w sprawie centrum urazowego. I tam właśnie, w paragrafie 5, przedstawiono rodzaje obrażeń ciała oraz towarzyszące im parametry życiowe, które pacjent mieć musi, by zespół ratownictwa medycznego podjął decyzję o przewiezieniu rannego do centrum urazowego (pod warunkiem, że w rejonie jest dostępne).

Kwalifikacja do centrum urazowego

Cytując wspomniane rozporządzenie, do centrum urazowego należy przewieźć pacjenta, który doznał co najmniej dwóch spośród wymienionych w podpunktach obrażeń ciała:

a) penetrujące rany głowy lub tułowia lub urazy tępe z objawami uszkodzenia narządów wewnętrznych głowy, klatki piersiowej i brzucha,
b) amputacja kończyny powyżej kolana lub łokcia,
c) rozległe zmiażdżenia kończyn,
d) uszkodzenie rdzenia kręgowego,
e) złamanie kończyny z uszkodzeniem naczyń i nerwów,
f) złamanie co najmniej dwóch proksymalnych kości długich kończyn lub miednicy;

Ale to nie wszystko! Oprócz obrażeń ciała muszą wystąpić objawy towarzyszące, znowu w liczbie co najmniej dwóch spośród wymienionych:

a) ciśnienie skurczowe krwi równe lub poniżej 80 mm Hg,
b) tętno co najmniej 120 na minutę,
c) częstość oddechu poniżej 10 lub powyżej 29 na minutę,
d) stan świadomości w skali Glasgow (GCS) równy lub poniżej 8,
e) saturacja krwi tętniczej równa lub poniżej 90%.

Kto wcześniej nie był pewien odpowiedzi teraz czarno na białym widzi, że zespół ratownictwa medycznego przetransportował pacjentkę we właściwe miejsce. W żadnym wypadku obrażenia, które u niej wystąpiły, nie pozwalały na kwalifikację do centrum urazowego.

W przypadku problemów, na jakie natrafił ZRM przedstawiony na początku wpisu, proponuję Wam odsyłać personel szpitala do stosownego rozporządzenia, strony Ministerstwa Zdrowia lub do tego wpisu (możecie np. wydrukować rozporządzenie i wrzucić do karetki, by w razie W było zakończeniem negocjacji).

Pomocne linki:
Rozporządzenie w sprawie centrum urazowego
Centra urazowe na stronie Ministerstwa Zdrowia

Centra urazowe w Polsce

Na dzień publikacji wpisu w Polsce istnieje 14 akredytowanych przez Ministerstwo Zdrowia centrów urazowych. Oto one:

  1. Akademicki Szpital Kliniczny im. Jana Mikulicza we Wrocławiu
  2. Szpital Akademicki Nr 1 w Bydgoszczy
  3. Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Nr 4 w Lublinie
  4. SP ZOZ Szpital Wojewódzki w Zielonej Górze
  5. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Kopernika w Łodzi
  6. SP ZOZ Szpital Uniwersytecki w Krakowie
  7. Wojskowy Instytut Medyczny w Warszawie
  8. Wojewódzkie Centrum Medyczne w Opolu
  9. Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku
  10. Szpital Wojewódzki Nr 2 w Rzeszowie
  11. Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku
  12. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu
  13. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie
  14. Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im. Józefa Strusia w Poznaniu.


Wyświetlenia: 5 067

To nie koniec! Sprawdź najnowsze wpisy:

Małe marzenie zwykłego ratownika medycznego

Dziś pierwszy kwietnia (gdzie ten czas się tak spieszy?!). Prima aprilis. Siedzę na dyżurze daleko od domu. Na szczęście niewiele się dzieje. Chciałem zmontować dla Was jakiś śmieszny obrazek w fotoszopie, może wrzucić jakąś głupią notkę z wkrętem. Coś typu …


Podoba Ci się na Ratowniczym?

Dzięki rejestracji otrzymasz informację na swojego maila o nowym wpisie od razu po publikacji. Dowiesz się również o rzeczach, których nie publikuję na Facebooku. Twojego adresu nie udostępnię nikomu!