VI Ogólnopolskie Sympozjum Ratownictwa Medycznego – dlaczego Cię na nim nie było?

21 listopada 2014, Wydarzenia, Komentarze (0)

Muszę to napisać wprost: to był mój pierwszy raz. Pierwszy raz byłem w Szczyrku. Nie tylko na Sympozjum, ale i na jakiejkolwiek branżuniowej imprezie. Nie wiem, czy jeszcze inne konferencje tam się odbywają, a na zimowe mistrzostwa w Szczyrku nigdy nie było mi po drodze.

Zjawiłem się tam na zaproszenie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych, obejmując Sympozjum patronatem medialnym. Miałem wątpliwości, czy zaproszenie przyjąć bo słyszałem, że Szczyrk w tym czasie odwiedzi banda osób z całej Polski związanych z ratownictwem. Zaryzykowałem.

Sympozjum nadano tytuł „Ratownik medyczny – wiedza, praktyka, doświadczenie”. Były na nim te wszystkie elementy, o wszystkich z nich mówiono, oficjalnie i w kuluarach, było nawet więcej. Nie tylko o ratownikach medycznych ale i o dyspozytorach medycznych, pielęgniarkach systemu. W licznym gronie stawili się przedstawiciele wszystkich grup zawodowych związanych z ratownictwem, lekarze również.

Andrzej Nabzdyk

No właśnie, liczne grono…Echo niosło po lesie (w przenośni i dosłownie), że na Sympozjum będzie kilkaset osób. I nie jest to kłamstwem, do Szczyrku zjechało się, w zależności od mojego_tajemnego_informatora od ok. 480 do ponad 500 osób! Braliście kiedyś udział w tak wielkim zlocie fanów stosowania leków narkotycznych (nie na sobie), babrania się we krwi (nie swojej) oraz wkładania rurek w różne otwory ludzkiego ciała (co oczywiste, nie swojego)?

Nie będę opisywał Wam, o czym było mówione na którym wykładzie – to nigdy nie odda ani w połowie siedzenia, słuchania na żywo, możliwości dyskusji. Ważne, że przekrój tematyczny był szeroki i każdy mógł znaleźć panel najbardziej odpowiadający jego zapotrzebowaniu. Od badania pacjenta, poprzez różnego rodzaju urazy, resuscytację, postępowanie z pacjentem pediatrycznym, zdarzenia masowe, kwestie dyspozytorskie, komunikację z poszkodowanymi i wiele innych. Było tego dużo i przyznaję z ręką na sercu, że nie byłem w stanie być na wszystkich wykładach.

Nie dotarłem również na odbywające się drugiego dnia o poranku zajęcia praktyczne (od 8.00 – szalony pomysł!). Poza teorią, która była na wykładach, uczestnicy mogli zapisać się na bezpłatne kursy, m.in. z wkłuć doszpikowych, odbarczania odmy czy interpretacji EKG. Jako, że na Sympozjum zdecydowałem się późno, po prostu wolnych miejsc na kursach już nie było. Najważniejsze jednak, że zdążyłem wstać na śniadanie.

Co natomiast było po drodze, między pierwszym dniem a drugim, a o czym zapomniałem wspomnieć? Kiedy jedni bawili się na wieczornej imprezie, drudzy, z zaangażowaniem, hartem ciała i ducha brali udział w zadaniach nocnych na Mistrza Ratownictwa Medycznego! Takich śmiałków, gotowych poświęcić czas tańców, hulanek i swawoli, znalazło się 18. Gratuluję wszystkim, którzy zmierzyli się z trzema zadaniami zawodów, jak i również organizatorom, za wprowadzenie nowego typu aktywności do formy sympozjalno-konferencyjnej.

Cieszy mnie fakt, że w przerwach pomiędzy panelami, przez wszystkie dni Sympozjum, była obecna niemała liczba wystawców. Doświadczenia z tym mam różne, tutaj było pozytywnie. Tym bardziej, że można było zapoznać się z kilkoma produktami, które jeszcze nie wszyscy mają dostępne w swoim miejscu zatrudnienia i z kilkoma, których, obawiam się, nie będziemy mieć nigdy.

Były więc karetki, w różnym nadwoziu i w różnych zabudowach. Warto było się nim przyjrzeć, bo rozwiązania dotyczące chociażby rozlokowania sprzętu w karetce są coraz ciekawsze. Była odzież medyczna i obuwie dedykowane służbom ratowniczym. Były urządzenia do kompresji klatki piersiowej, opatrunki hydrożelowe, defibrylatory, były i respiratory. I była wisienka na torcie.

Cudo, w którym zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Wiecie, jak szczeniak z podstawówki. Tyle tylko, że koleżankę można było chwycić za rączkę i iść na spacer a boję się, że tego cuda mieć pewnie nigdy nie będę. Cudo nazywa się Stryker Power-PRO XT i wygląda o tak:

Stryker Power-PRO XT

Pisząc o nim w jednym zdaniu jest to rzecz, którą można zrobić dobrze ratownikowi używając jednego palca. Pisząc szerzej, Stryker Power-PRO XT to nosze karetkowe ze sterowaniem elektryczno-hydraulicznym. Zamiast więc obciążać kręgosłupy dwóch ratowników przy podnoszeniu pacjenta (a jak wiemy nie każdy należy do wagi piórkowej) można wykorzystać wszelkie moce zasilania akumulatorowego i używając przycisku podnieść i opuścić nosze. Love it.

Co do miejsca organizacji VI Ogólnopolskiego Sympozjum Ratownictwa Medycznego. Szczyrk, pięknie położony, nie można mieć zastrzeżeń. Hotel Orle Gniazdo, ogromny, można by w nim organizować zawody biegowe. Ogólnie dwa standardy pokoi, nie każdemu było dane spać w tym nowszym. No ale przecież nie po to wszyscy tam przyjechali, żeby spędzać czas w zamknięciu czterech ścian.

Jedzenie serwowane w ramach trwania Sympozjum na naprawdę dobrym poziomie, nie można się przyczepić. Nie polecam natomiast dokupowania posiłków w restauracji w ramach obiadu dnia. Bo ja rozumiem że to niezłe promo dla tych, którzy chcą taniej, jednak obsmarowanie dania głównego ketchupem to już profanacja i w sumie nie wiem, dlaczego za to coś zapłaciłem:

pokarm

Ok, koniec pitolenia, jak było naprawdę? Tutaj pewnie każdy wyrobił sobie swoje zdanie. Ja jestem zachwycony, pod każdym względem. Z rozmów w trakcie trwania Sympozjum oraz po nim wiem od niejednej osoby, że oni również są bardzo zadowoleni i wszyscy zarzekają się, że w przyszłym roku jadą ponownie. Ja też. Oczywiście nie było idealnie, były pewnie niedociągnięcia ale umówmy się: Sympozjum w Szczyrku po raz pierwszy organizowała ta ekipa. I choć to szósta edycja imprezy, to wcześniej odpowiadał za nią kto inny. Ja ze swojej strony gratuluję Polskiej Radzie Ratowników Medycznych ogarnięcia tak dużego rozmiaru wydarzenia i jeszcze raz dziękuję, że mogłem wziąć udział w VI Ogólnopolskim Sympozjum Ratownictwa Medycznego. Do zobaczenia za rok!

ZOBACZ WSZYSTKIE ZDJĘCIA Z SYMPOZJUM W SZCZYRKU



Wyświetlenia: 3 202

Podoba Ci się na Ratowniczym? Zapisz się!

Wyślę Ci bezpłatne zestawienie ponad 200 skrótów wykorzystywanych w ratownictwie i medycynie, które otrzymasz po kilku minutach. Dodatkowo dzięki rejestracji otrzymasz dostęp do zamkniętej grupy na FB dla pasjonatów ratownictwa a dwa razy w miesiącu informację o nowych wpisach na blogu. Zero spamu, Twojego adresu nie udostępnię nikomu!





To nie koniec! Przeczytaj najnowsze wpisy: