SORry, my tylko leczymy

10 lipca 2012, Media, Komentarze (1)

A gaszeniem pożarów to zajmie się już ktoś inny.

Wydawać by się mogło, że szpital jest miejscem bezpiecznym, pod każdym względem. Przepisy przeciwpożarowe dokładnie określają co, jak, gdzie i kiedy ma być zrobione, zaplanowane, ustawione. Gaśnice również.

Jak widzicie na poniższym zdjęciu, szpitalny oddział ratunkowy rządzi się jednak swoimi prawami a gaśnica, choć jest środkiem gaśniczym, zastosowanie ma wszechstronne (to zresztą częsty widok także i w innych miejscach użyteczności publicznej i zakładach pracy).

O skomentowanie zdjęcia poprosiłem Pawła Seredę, specjalistę ds. BHP i PPOŻ w BHP Budomax, z którym współpracujemy w zakresie szkoleń.

Gaśnica stoi w miejscu narażenia na uszkodzenie mechaniczne, spełnia inną funkcję niż ta, do której została zaprojektowana. Gaśnice bez wieszaka mają często skłonność do migrowania poza jej wyznaczone miejsce co widać na załączonym obrazku.

W razie pożaru osoba, która wie że gaśnica jest w jednym konkretnym i oznaczonym miejscu, nie znajdzie tam tej gaśnicy, ponieważ została wykorzystana do „wyższego celu”.

Pracodawca inwestuje spore pieniądze w specjalistów, którzy zaprojektują i wyznaczą odpowiednio dobrany sprzęt ppoż – odpowiedni do zagrożeń pożarowych, sprzęt i systemy ppoż, drzwi przeciwpożarowe mające na celu oddzielenie strefy bezpiecznej od strefy, w której doszło do pożaru…i to wszystko może być nic niewarte, w momencie gdy ktoś przestawi gaśnicę w inne miejsce i zablokuje nią drzwi…np. drzwi przeciwpożarowe.



Wyświetlenia: 2 638

Podoba Ci się na Ratowniczym? Zapisz się!

Wyślę Ci bezpłatne zestawienie ponad 200 skrótów wykorzystywanych w ratownictwie i medycynie, które otrzymasz po kilku minutach. Dodatkowo dzięki rejestracji otrzymasz dostęp do zamkniętej grupy na FB dla pasjonatów ratownictwa a dwa razy w miesiącu informację o nowych wpisach na blogu. Zero spamu, Twojego adresu nie udostępnię nikomu!





To nie koniec! Przeczytaj najnowsze wpisy: