Pierwsza pomoc w wypadku okiem ratownika drogowego

21 czerwca 2009, Wydarzenia oraz Z przymrużeniem oka, 9 komentarzy

zabezpieczenie-wypadku
W dniu wczorajszym na łamach portalu TVN24 ukazał się artykuł wraz z materiałami wideo traktujący najprawdopodobniej o udzielaniu pomocy w razie wypadku drogowego.[1. tvn24.pl] Moja niepewność co do rzeczywistego przekazu tegoż materiału spowodowana jest nie tylko jego formą, ale i rodzajem informacji w nim zamieszczonych oraz słowami wypowiadanymi przez gościa TVN24.
O tym, że martwy ratownik nikogo nie uratuje wiadomo doskonale, tak samo pewnikiem jest, iż martwy strażak pożaru nie ugasi a martwy sprzedawca towaru nikomu nie wciśnie. Fakt ten nie dla każdego jest najwyraźniej oczywisty, stąd też artykuł zatytułowano tak a nie inaczej. Mogło być np. „Pomoc w razie wypadku drogowego”, ale…

Sam tytuł nie byłby taki straszny, gdyby nie reszta artykułu. Możliwe, że zwracam zbyt dużą uwagę na traktowanie pewnych spraw powierzchownie, jednak ostatnimi czasy wielce istotne tematy, na wagę ludzkiego życia, tak bywają traktowane. W tym przypadku przekaz miał być pozytywny, nawołujący do bezpiecznego udzielania pierwszej pomocy, a wyszło? Sam nie wiem co.

Zaznaczenie ogromnej wagi bezpieczeństwa osoby udzielającej pierwszej pomocy jest jak najbardziej trafne. Każdy z nas wie, że w przypadku istnienia zagrożenia nie mamy prawnego obowiązku narażania samych siebie celem ratowania innych. Konieczne jest jedynie wezwanie pomocy kwalifikowanej. Czy jednak kierując swoje słowa do całej Polski nie lepszy byłby slogan tzw. dla optymistów: „dobry ratownik to żywy ratownik”?

W ramach zapewniania sobie i poszkodowanym bezpieczeństwa należy zabezpieczyć miejsce wypadku drogowego. Powinniśmy w tym celu w odpowiedniej odległości rozstawić trójkąt ostrzegawczy zabrany z naszego samochodu. Pani Kinga Karczewska uważa jednak, że niezbędne jest jeszcze rozstawienie drugiego trójkąta, najlepiej na pasie przeciwnym. Ma to o tyle znaczenie, że jeśli „rzucimy wszystko” i zaczniemy ratować to NA PEWNO coś nas rozjedzie. Trójkąt o którym mowa koniecznie musi być wydobyty z rozbitego samochodu. Tylko czy będzie to możliwe w każdej sytuacji? Skoro czasem wydobycie poszkodowanych z pojazdów stanowi problem dla służb ratowniczych, to wyciągnięcie trójkąta ostrzegawczego z rozbitego auta może okazać się niemożliwe dla ratownika drogowego! A co dopiero dla zwykłego śmiertelnika, w końcu „nie każdy jest ratownikiem drogowym”!
W ramach zapewnienia bezpieczeństwa musimy jeszcze położyć na drodze palące się flary ostrzegawcze (tak czułem, że czegoś brakuje w mojej apteczce samochodowej)…

condomNiepodważalnym hitem wywiadu z Panią Kingą Karczewską jest natomiast jej stwierdzenie odnośnie składu apteczek, które można zakupić w sklepach. O tym, że czasem znajduje się tam wata wiedziałem. Kto jednak kiedykolwiek widział w apteczce nożyczki dla przedszkolaka lub co gorsza paczkę chińskich prezerwatyw?! Poza tym prezerwatywa w ratownictwie może być przydatna, do odbarczania odmy;-)

Nie widziałem „niestety” całości nagrania wywiadu, jednak sądząc po jego fragmentach nie wniósł wiele do świadomości społeczeństwa, jak zresztą i artykuł. Powstał kolejny przekaz mający niby poszerzyć wiedzę ludzi odnośnie pierwszej pomocy, a tak naprawdę jego wartość merytoryczna jest zerowa. Żadnych konkretnych informacji, jak dokładnie wzywać pomoc, jak krok po kroku zabezpieczyć miejsce wypadku, co powinno być w apteczce, a w zamian bełkotliwie przekazane nie do końca poprawne teorie.

Inni mogą lepiej

Tak istotne informacje mogą być przekazane w sposób rzetelny i przystępny. Wystarczy chcieć. Przykładem tego jest artykuł opublikowany niecałe dwa tygodnie temu w Gazecie Wyborczej.[2. wyborcza.pl]
Traktuje on także o udzielaniu pomocy ofierze wypadku, jednak w zgoła odmienny sposób niż poprzedni, z TVN24. Udzielanie pomocy poszkodowanemu w wypadku zostało w nim opisane krok po kroku i okraszone stosownymi fotografiami. Można? Można! I choć Konrad Chechelski nie jest ratownikiem drogowym, to materiał stworzony z jego udziałem może służyć za przykład.

Na koniec nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie. Co jest Waszym ołtarzykiem?;-)



Wyświetlenia: 4 604

Podoba Ci się na Ratowniczym? Zapisz się!

Wyślę Ci bezpłatne zestawienie ponad 200 skrótów wykorzystywanych w ratownictwie i medycynie, które otrzymasz po kilku minutach. Dodatkowo dzięki rejestracji otrzymasz dostęp do zamkniętej grupy na FB dla pasjonatów ratownictwa a dwa razy w miesiącu informację o nowych wpisach na blogu. Zero spamu, Twojego adresu nie udostępnię nikomu!





To nie koniec! Przeczytaj najnowsze wpisy: