Lekarz karetki oskarżany o błąd lekarski po nieudanej reanimacji

11 listopada 2009, Wydarzenia, 8 komentarzy

przez okularyDo niecodziennego finału interwencji pogotowia doszło w zeszły piątek pod Olsztynem. Karetka stacjonująca przy szpitalu MSWiA została wysłana do nieprzytomnego mężczyzny. Zespół po dotarciu na miejsce zdarzenia rozpoczął resuscytację pacjenta, która niestety nie przyniosła skutku – lekarz pogotowia stwierdził zgon.
W tej sytuacji jednak pozostali członkowie zespołu karetki (ratownik medyczny i pielęgniarka) mieli wątpliwości co do prawidłowości przebiegu akcji ratunkowej, więc skonsultowali się z innymi lekarzami w placówce.

Ci, po przejrzeniu zapisów EKG wykonanych w trakcie resuscytacji stwierdzili, że pacjent defibrylowany był niepotrzebnie – na zapisach nie było ani migotania komór ani częstoskurczu komorowego:

Serce pacjenta – choć z pewnymi anomaliami – pracowało. – Ale nie wystąpiło u niego ani migotanie komór, ani częstoskurcz komorowy bez tętna.

Cała sprawa bardzo szybko pocztą pantoflową rozeszła się po szpitalu. Nie często zdarza się, że jeden z członków zespołu pomimo sprzeciwu reszty wykonuje defibrylację (ponoć siedmiokrotnie) bez wskazań medycznych. Jeden z lekarzy w szpitalu stwierdził, że wątpliwości powstałych przy wspomnianej akcji ratunkowej jest więcej i z racji tego zgłosił sprawę na policję:

Zrobił to jeszcze w piątek, niedługo po zdarzeniu – mówi Paweł Okniński, zastępca prokuratora rejonowego Prokuratury Olsztyn-Północ.

Opisywana sytuacja jest tak naprawdę ewenementem w środowisku polskich lekarzy. Bardzo rzadko (jeśli w ogóle?) zdarza się, żeby błędy lekarskie zostawały ujawniane przez innych lekarzy. Najczęściej błędy lekarskie wychodzą na światło dzienne w sprawach wyjątkowo spornych, czy też w wyniku roszczeń rodzin pacjentów.

Jaki sprawa będzie miała finał na razie nie wiadomo. Prokuratura wszczęła śledztwo ale lekarzowi zarzuty nie zostały przedstawione. Nie został zawieszony tymczasowo w pełnieniu obowiązków więc dalej pracuje i jeździ do pacjentów. Dobrze by było, gdyby cała sprawa okazała się nieporozumieniem.

Co jeśli jednak zastrzeżenia zespołu były uzasadnione i mamy do czynienia z błędem lekarskim? Czy po tej sytuacji błędy lekarskie będą częściej zgłaszane przez kolegów po fachu? A może środowisko lekarskie chce zadbać o swój wizerunek w społeczeństwie i wybielić swoje dotychczasowe niechlubne zagrania?

Zapraszam do komentowania i dyskusji. Znacie jakieś podobne przypadki ujawniania błędów medycznych przez współpracowników?

źródło: miasta.gazeta.pl/olsztyn



Wyświetlenia: 3 245

Podoba Ci się na Ratowniczym? Zapisz się!

Wyślę Ci bezpłatne zestawienie ponad 200 skrótów wykorzystywanych w ratownictwie i medycynie, które otrzymasz po kilku minutach. Dodatkowo dzięki rejestracji otrzymasz dostęp do zamkniętej grupy na FB dla pasjonatów ratownictwa a dwa razy w miesiącu informację o nowych wpisach na blogu. Zero spamu, Twojego adresu nie udostępnię nikomu!





To nie koniec! Przeczytaj najnowsze wpisy: