Kiedy czyjeś życie decyduje o twoim, a ty nie masz ani słowa do powiedzenia

7 czerwca 2013, Wydarzenia, Komentarze (0)

O takich wypadkach się nie słyszy. Bo one się po prostu nie przytrafiają. Może raz na pięć lat, dekadę, może nigdy?

Beata Jałocha

18 maja Beata Jałocha, fizjoterapeutka z Warszawy, zmierzała ulicą Grójecką do swojego pacjenta. Dzień zapewne jak co dzień, choć zakończony inaczej niż zwykle. W tym samym czasie w głowie 22-latka zapadła ostateczna decyzja o tym, jak podają media, aby popełnić samobójstwo. Poprzez skok z 7 piętra.

Mężczyzna w tak ciężkim stanie psychicznym, że decyduje się na samobójstwo, na pewno nie jest w stanie logicznie ocenić konsekwencji swojego czynu. I nie chodzi tu o konsekwencje dotyczące jego rodziny i bliskich, a osób mu nieznanych. 22-latek na pewno nie miał pełnej świadomości tego, że jego decyzja o skoku może wyrządzić komuś krzywdę. A tak niestety się stało.

Wyskakując z 7 piętra budynku spadł na przechodzącą chodnikiem kobietę. Fizjoterapeutkę i trenerkę fitnessu z Warszawy, Beatę Jałochę. Poniósł śmierć na miejscu.

Media ogólnopolskie napisały, że „miała pecha”. Nie. Pecha można mieć, jak nam gołąb „narobi” na ramię, choć niektórzy twierdzą, że to szczęście. Pech jest wtedy, gdy spieszymy się na ważne spotkanie i łapiemy gumę. Spóźniamy się, choć nie powinniśmy. Pechowo ostatnio mój kolega stanął jedną nogą na prawie równej drodze i skręcił staw skokowy. To jest pech.

Beata ledwo przeżyła wypadek. Nie mam takich zdolności by zrozumieć, jak musi się teraz czuć. Połamana noga, zespolona z użyciem 21 śrub. Uszkodzony bark. Połamane żebra, ból przy każdym oddechu, gdzie nabranie powietrza to walka o „być albo nie być”. Ale to pryszcz, tak naprawdę…

Złamany kręgosłup. Przerwany rdzeń kręgowy. Paraliż.

Beata Jałocha w szpitalu po wypadku

To nie jest pech. Takie sytuacje się nie zdarzają. To jak trafienie w totka, tyle tylko, że nie można być szczęśliwym z powodu zostania „wybrańcem”. Osoba, nie, Beata (choć jej nie poznałem nigdy) potrzebuje teraz wsparcia w leczeniu i rehabilitacji. Życie jest nieubłagane a ten wypadek pokazuje, jak role i priorytety potrafią się obrócić o 180 stopni. Beata, która w swojej pracy zawodowej pomagała pacjentom wrócić do normalności życia, sama tego teraz potrzebuje.

Nie rozpisując się już więcej, zachęcam, ale to zachęcam Was do tego, aby odwiedzić stronę Beaty Jałochy, polubić jej fan page na Facebooku, a przede wszystkim wesprzeć finansowo, na miarę swoich możliwości – szczegóły znajdziecie poniżej oraz na jej stronie internetowej. Jeśli nie możecie zrobić przelewu, podajcie po prostu informację dalej. Im więcej osób dowie się o tym wypadku, tym lepiej dla Beaty!

Wesprzyj Beatę Jałochę

Odbiorca
Fundacja Forani
ul. Stefana Bryły 2/130
02-685 Warszawa

Tytuł
Darowizna Beata Jałocha

Przelewy Krajowe
72 1160 2202 0000 0002 4041 9537 – dla PLN
86 1160 2202 0000 0002 4042 2389 – dla USD
67 1160 2202 0000 0002 4042 2246 – dla EURO

Przelewy Zagraniczne
Kod Swift banku: BIGBPLPW
Numery IBAN:
PL 72 1160 2202 0000 0002 4041 9537 – dla PLN
PL 86 1160 2202 0000 0002 4042 2389 – dla USD
PL 67 1160 2202 0000 0002 4042 2246 – dla EURO

Bank
Bank Millenium S.A.



Wyświetlenia: 5 830

Podoba Ci się na Ratowniczym? Zapisz się!

Wyślę Ci bezpłatne zestawienie ponad 200 skrótów wykorzystywanych w ratownictwie i medycynie, które otrzymasz po kilku minutach. Dodatkowo dzięki rejestracji otrzymasz dostęp do zamkniętej grupy na FB dla pasjonatów ratownictwa a dwa razy w miesiącu informację o nowych wpisach na blogu. Zero spamu, Twojego adresu nie udostępnię nikomu!





To nie koniec! Przeczytaj najnowsze wpisy: