W nowy rok w karetce
3 stycznia 2008 Sytuacje
Zanim nastąpił, wydawało mi się, że dyżur sylwestrowo-noworoczny (24h) będzie przebiegał głównie pod znakiem wożenia upojonych alkoholowo sylwestrowiczów i zaopatrywania poranionych od petard różnych części ciała. Na szczęście tak nie było, może dlatego, że nasza podstacja znajduje się na obrzeżach miasta, a nie w centrum.
Krótka statystyka naszych wyjazdów z doby sylwestrowo-noworocznej:
wyjazdów – 12,
wyjazdów do miasta – 9,
wyjazdów na wsie – 3,
w tym:
3 wyjazdy do bóli w klatce piersiowej
2 pijanych, w tym 1 zadławiony,
2 wypadki, w tym jeden z udziałem dziecka,
1 duszność,
1 zasłabnięcie,
1 podejrzenie udaru,
1 transport pacjenta z zawałem mięśnia sercowego,
1 stwierdzenie zgonu,
poza tym:
1l Pepsi Twist,
2 puszki napoju Tiger,
1,5 paczki papierosów,
ok. 4 godziny snu.
Autor: Grzegorz Nowak | Tagi: sylwester
Poleć wpis innym:







rozróżnić można trzy kłamstwa:
1. kłamstwo
2. większe kłamstwo
3. Statystyka
to przynajmniej było co robić.. nie nudziliście się w stacji…
To prawda. Lepsza jest jakakolwiek praca, niż siedzenie na 4 literach i nic nie robienie przez 12 godzin:)
ja też bym chciał spróbowac tak pracować wydaje mi się że jest to ciekawa praca i też tak bym chciał pracować przynajmniej raz spróbować
W dziale „Słów kilka” opisałem w skrócie w jaki sposób można zostać ratownikiem medycznym. Jeśli potrzebujesz więcej informacji skorzystaj z działu „Kontakt”, odpowiem wtedy na Twoje ewentualne pytania:)
Też chciałabym być ratownikiem medycznym nawet zamówiłam sobie odpowiednie wyposarzenie tylko że jestem jeszcze za młoda dopiero po maturez pójde do szkoły medycznej i powiększe grono ratowników heh..ciekawy blog bedę tu zaglądac częściej
Zapraszam do zaglądania:) Jak tylko czas będzie pozwalał to nowe wpisy będą pojawiać się częściej.