Czy zdażyło Ci się znosić pacjenta na krzesełku kardiologicznym z trzeciego czy czwartego piętra? Na dodatek ważącego jeszcze sporo powyżej 100 kg? Albo znosić poszkodowanego na miękkich noszach nie z parteru, przy okazji niosąc ze sobą defibrylator, plecak, ssak, zestaw do intubacji i może coś tam jeszcze? Jeśli tak, to wiesz, że do najlżejszych przepraw taka sytuacja nie należy, jeśli nie, to spróbuj sobie to wyobrazić. Możliwe, że w niedalekiej [ Czytaj dalej ]







