Bo nie chcieli ich podwieźć…

Środek nocy, jedna ze stołecznych dyskotek. Młody mężczyzna zostaje pobity. Jedna z obecnych tam osób dzwoni na pogotowie ratunkowe. Po kilku minutach na miejsce zdarzenia przyjeżdża karetka specjalistyczna. Mężczyzna zostaje wprowadzony do karetka w celu zbadania i zaopatrzenia ran. Po chwili do przedziału medycznego ambulansu wchodzą znajomi pobitego. Chcą aby przy okazji zabrania pacjenta do szpitala zabrać i ich, podwieźć. Na prośbę lekarza o opuszczenie karetki medyk zostaje zaatakowany przez poszkodowanego. Kierowca karetki, który chce pomóc bitemu koledze także zostaje pobity. Na miejscu zdarzenia pojawia się policja i zatrzymuje agresorów.
Czy to scenariusz filmu akcji? Rozdział książki sensacyjnej? Niestety nie, to nasza przykra, codzienna rzeczywistość…

Czytaj dalej »

Komora hiperbaryczna – luksus nie dla każdego

Leczenie z wykorzystaniem komory hiperbarycznej jest najlepszym rozwiązaniem dla pacjentów cierpiących na kilka szczególnych ostrych i przewlekłych schorzeń. Należą do nich między innymi zatrucie tlenkiem węgla, choroba dekompresyjna czy zatorowość gazowa.
Do tej pory leczenie z wykorzystaniem tlenu podawanego w zwiększonym ciśnieniu otoczenia możliwe było jedynie w czterech polskich miastach: Warszawie, Gdyni, Wrocławiu i Siemianowicach Śląskich.
Od teraz terapia hiperbaryczna dostępna jest także w nowopowstałym ośrodku w Łodzi.

Czytaj dalej »

Pobicie kierowcy karetki

Jak podaje ratmed.pl, w dniu wczorajszym w Łodzi podczas pełnienia obowiązków służbowych został napadnięty kierowca karetki zespołu podstawowego.
Do zdażenia doszło na wyjeździe podczas udzielania pomocy osobie pobitej. Kierowca z ranami głowy trafił do szpitala.
Brak słów. Po raz kolejny uwidacznia się brak szacunku naszego społeczeństwa do ludzi ratujących życie innym…

Necrobusiness

lowcy.jpgŁódzki zakład pogrzebowy wpada na świetny pomysł dochodowego interesu. Ma się on opierać na przejmowaniu zasiłku pogrzebowego, jaki państwo wypłaca rodzinie zmarłego. W zamian za godziwe wynagrodzenie, pracownicy pogotowia ratunkowego przekazują zakładowi informacje o miejscach kolejnych zgonów. Dzięki pozyskanym danym zakład jako pierwszy dociera do krewnych zmarłego, i wykorzystując ich stan szoku psychicznego nakłania do podpisania z nimi kontraktu. Kontraktu, będącego tak naprawdę wyłudzeniem, gdyż pogrążona w żalu i żałobie rodzina nie doczytuje niekorzystnych, zawartych tam, warunków (oddania zasiłku zakładowi pogrzebowemu). Pracownicy karetek widząc możliwość dużego dorobienia do swoich żałosnych pensji zaczynają zaniedbywać swoje obowiązki, przyczyniając się zarazem do zwiększenia ilości nagłych śmierci. Taka sytuacja nie może jednak trwać wiecznie. Cała sprawa zostaje ujawniona przez media i rozpoczyna się wieloletni proces.

Czytaj dalej »