Jakiś czas temu napisał do mnie z pewnym zapytaniem Adam. Jako, że dopiero dzisiaj mam chwilę spokoju na przemyślaną odpowiedź na maila od niego, publikuję ją poniżej. Przypomnę tylko, że niniejszy wpis jest trzecim z serii odpowiedzi na pytania czytelników, tak więc jeśli potrzebujecie uzyskać informacje związane z tematyką bloga ratowniczy.net zapraszam do kontaktu. Mail od Adama:
Witaj,
trafiłem na twoją stronę szperając po internecie w poszukiwaniu informacji na temat ratownictwa medycznego.
Mam takie pytanie do Ciebie: mam pracę, z której jestem zadowolony. czuję jednak, że chciałbym chociaż poświęcić cześć swojego wolnego czasu, aby bezinteresownie pomagać ludziom. Ratownictwo medyczne, a raczej wolontaryjna praca w takiej roli bardzo by mi odpowiadała. Czy wiesz może czy jest możliwość podjęcia takiej pracy, w charakterze dorywczym?
Będę wdzięczny za każdą pomoc w tym zakresie.
Z powyższego listu wnioskuję, że nie masz Adamie wykształcenia medycznego ani też nie jesteś w trakcie jego zdobywania. Na stronie „ratownik medyczny” opisałem ścieżkę edukacyjną konieczną do zostania ratownikiem medycznym, i niestety jest ona obligatoryjna, aby pracować w systemie Państwowe Ratownictwo Medyczne (w zespole ratownictwa medycznego lub na szpitalnym oddziale ratunkowym). Wśród moich znajomych są wprawdzie osoby, które w ramach wolontariatu pracują w jednostkach systemu (głównie SOR), jednakże są to ludzie którzy już ratownikami są lub też studiują ratownictwo medyczne.
Jeśli więc mówimy o powyższych jednostkach systemu ochrony zdrowia, to niestety szanse są znikome na podjęcie tam pracy, nawet bez pobierania wynagrodzenia. Myślę, że wynika to głównie z odpowiedzialności, którą przełożony musiałby wziąć za Ciebie, twoje działania i ew. błędy, a także ubezpieczenia wolontariusza pracującego w ochronie zdrowia. Niestety Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym nie mówi nic o pracy wolontariuszy w jednostkach systemu, tak więc decydenci w szpitalach i pogotowiach raczej nie korzystają z takiej opcji „darmowych rąk do pracy”. Czy znaczy to, że nie ma dla Ciebie żadnych możliwości? Niekoniecznie!
Wolontariat w ratownictwie
Drogą do osiągnięcia tego, o co pytasz, jest zapisanie się do organizacji w ramach której działają grupy ratownictwa medycznego. Jeśli mieszkasz w większym mieście, na pewno znajdziesz w nim rejonową jednostkę np. Polskiego Czerwonego Krzyża czy Maltańskiej Służby Medycznej. W wielu lokalnych strukturach powyższych działają grupy ratownicze, które oprócz tego że uczą się się pierwszej pomocy i ćwiczą działania ratownicze, wykonują zabezpieczenia medyczne różnego rodzaju imprez i eventów, również z wykorzystaniem karetki jeśli takową posiadają.
Powiem więcej. Część z wspomnianych grup ratowniczych jest jednostkami współpracującymi z systemem Państwowe Ratownictwo Medyczne w myśl Ustawy o PRM:
2. Jednostkami współpracującymi z systemem mogą być społeczne organizacje ratownicze, które, w ramach swoich zadań ustawowych lub statutowych, są obowiązane do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, jeżeli zostaną wpisane do rejestru jednostek współpracujących z systemem.
Tak więc działając w grupie ratowniczej masz szansę zostać ratownikiem systemu i udzielać poszkodowanym kwalifikowanej pierwszej pomocy (jak np. strażacy PSP i niektórych OSP). W tym celu oprócz samej Twojej działalności konieczne jest ukończenie kursu w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy, który trwa 66 godzin.
Dobrym przykładem jednostki współpracującej z systemem z mojego miejsca zamieszkania jest Fundacja R2. W ramach jej działalności pełnią dyżury ratownicy motocyklowi oraz ratownicy rowerowi, którzy w razie potrzeby są dysponowani przez Centrum Powiadamiania Ratunkowego do zdarzeń.
Inne możliwości
Będąc wolontariuszem np. Maltańskiej Służby Medycznej możesz spróbować złożyć podanie o przyjęcie na szpitalny oddział ratunkowy. W jednym z krakowskich szpitali na SORze pracowali kiedyś wolontariusze MSM, tak więc może jest na to szansa i w Twoim mieście.
W zależności od Twoich zainteresować możesz przynależeć także do innych jednostek i organizacji, które w mniejszym bądź większym stopniu są powiązane z ratownictwem medycznym. Mogą być to np.:
- Ochotnicze Straże Pożarne,
- Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe,
- Górskie i Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe,
- harcerskie grupy ratownicze,
- Automobilkluby z grupami ratownictwa drogowego.
Tematu wolontariatu w ratownictwie na pewno nie wyczerpałem, z racji mojego małego doświadczenia w tym temacie, jednak mam nadzieję, że ta odpowiedź nakierunkuje Cię do poszukiwań odpowiedniego dla Ciebie miejsca.
A może Wy, drodzy Czytelnicy, macie jakieś doświadczenia w pracy na wolontariacie i jesteście w stanie doradzić coś Adamowi?








Polecam Maltańską Służbę Medyczną, sam w niej działałem i naprawdę wiele można się nauczyć( oczywiście podstaw) ale prawda jest taka że jak chcesz dużo wiedzieć i ciebie to kręci to sam możesz czytać itp. Z działań w MSM to np. imprezy masowe ale także zabezpieczenie Pieszych Pielgrzymek itp. a w oddziałach masz do czynienia ze sprzętem ratowniczym np R-1 czy deska ortopedyczna.Jak na początek to polecam tylko podkreślam nie dostaniesz za udział w zabezpieczeniach pieniędzy.
MSM? zalezy od miejscowosci. W Szczecinie nie prezentuja zbyt wysokiego poziomu.
No widzicie, tak jest w każdej zapewne organizacji, że poziom zależy od poszczególnych jednostek rejonowych.
Może Adam odezwie się w tym temacie i zdradzi, w którym rejonie mieszka, to będziemy mu w stanie coś więcej doradzić:-).
Ja osobiście działam w Harcerskiej Szkole Ratownictwa. Jestem z wykształcenia biologiem. Odbywałem b. krótkie, ale ciekawe praktyki w Pogotowiu Ratunkowym w Warszawie. Naprawdę da się to załatwić i polecam każdemu.
@Mikołaj
Załatwiłeś praktyki oficjalnie? Jak wyglądała sprawa z ubezpieczeniem i kto był osobą odpowiedzialną za Ciebie? Tak z ciekawości oczywiście pytam :-).
Witam Grześku niestety nie mogę się z Tobą zgodzić w całej ustawie o PRM nie ma ani jednego słowa zabraniającego wolontariatu w pogotowiu przez Ratowników w tym przypadku KPP. Po drugie „RATOWNIK” tyczy się to ratownika po KPP jest jedną z osób jakie wymienia ta ustawa o PRM a więc został włączony do systemu.Po trzecie i tu cytat z ustawy:
„zespoły podstawowe, w skład których wchodzą co najmniej dwie osoby
uprawnione do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, w tym
pielęgniarka systemu lub ratownik medyczny” i wynika z tego że najmniej to mają być dwie osoby uprawnione a nie ma ani słowa że nie można tego zespołu poszerzyć np o wolontariusza bo mniema że do zespołu „S” nikt z KPP się nie będzie pchał ale do „P” czy „T” nie widzę przeciwwskazań do tego. Co do ubezpieczenia to niemal każdy który pracuje w jakiejś firmie to jest ubezpieczony to co do siebie a co do odpowiedzialności za czynności medyczne to tu obowiązuje znowu ustawa o PRM gdzie jest napisane że „Osoba udzielająca pierwszej pomocy, kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz
podejmująca medyczne czynności ratunkowe korzysta z ochrony przewidzianej
w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. Nr 88, poz. 553, z
późn. zm.2)) dla funkcjonariuszy publicznych”
Z tego co mi wiadomo, jeśli jest podpisana umowa wolontariacka na okres co najmniej 30 dni, ma zapewnione ubezpieczenie z Państwa ;)
Jestem wolontariuszem na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w małym mieście w Wielkopolsce (nie chce podawac nazwy). Niedlugo minie rok. Zatrudniony jestem przez stowarzyszenie ktore do celowo kieruje nas na SOR i tam pracujemy. Aby tam pracowac musialem sobie sam wykupic ubezpiecznie OC, poza tym trzeba bylo przejsc szkolenie BHP w szpitalu i miec ukonczony co najmniej kurs PP, natomiast zaawansowany kurs PP sfinansowalo nam miasto. Ogolnie wspolpraca ze SORem jak i stowarzyszeniem jest rewelacyjna! Pozdrawiam i wszystkim chetnym polecam udac sie do najblizszego szpitala i zapytac tam o wolontariat. W naszym szpitalu pracuje masa wolontariuszy zarowno na SOR jak i innych oddzialach i z tego co sie orientuje w powiatach ościennych w szpitalach takze mozliwy jest wolontariat.
Dzięki drupii za komentarz. Na pewno podane przez Ciebie informacje przydadzą się osobom zainteresowanym wolontariatem w szpitalu.
Pozdrawiam!
Cześć,
zaczynam rozglądać się za możliwością wolontariatu na SOR lub w PR w Łodzi. Ma ktoś jakiekolwiek doświadczenia?