Wizerunkowi służb ratunkowych w Polsce poświęcę kiedyś osobny temat, natomiast dzisiaj na szybko wrzucam jedno zdjęcie znalezione na portalu gazeta.pl. Może mi ktoś zarzucić czepialstwo, ale co tam. Poniższe zdjęcie w źródłowym miejscu zostało podpisane „Ratownicy straży pożarnej udzielają pierwszej pomocy rannej„. Ratownicy straży pożarnej bo na zdjęciu jest jeden strażak? Czy może dlatego, że na drugim planie stoi wóz PSP? A może z powodu braku karetki na zdjęciu?









na pewno dlatego, że ci w czerwonych nie mają na plecach napisane Lekarz.
Problem jest odwieczny. Wizerunek straży jest o wiele lepszy niż pogotowia czy policjantów. Zasługi idą na rzecz straży. Więcej, sama straż uważa się już za „bogów ratownictwa”.
U mnie do tego stopnia, że strażak po kursie medycznym z OSP przekazuje na miesjscu zdarzenia mi relacje, i mówi, że on jako „ratownik medyczny” stwierdził coś tam…
Jestem tzw. kierowcą-ratownikiem i podzielę się pewnym spostrzeżeniem.Jechaliśmy pewnej nocy na wizytę i przypadkiem najechaliśmy na wypadek, gdzie opel po dachowaniu leżał sobie na poboczu.W tym samym czasie jechała druga karetka do naszej miejscowości na transport i też się natknęła na to samo.Udało nam się wyłapać dwóch pasażerów opla, ze środka auta dochodziły jęki trzeciego pasażera, a trzech pozostałych nie wykazywało żadnych oznak życia.Chwyciłem za telefon i zadzwoniłem bezpośrednio do JRG,która stacjonuje w naszym budynku pogotowia.Strażakom po 20 minutach udało się pokonać PIĘĆ kilometrów i dołączyć do akcj, która polegała na wyciąganiu jednego rannego i trzech zwłok.Ale na drugi dzień Interia wypisywała jakoby strażacy byli pierwsi na miejscu, po opatrzeniu rannych przekazywała ich pogotowiu i ogólne bohaterstwo straży bez której pogotowie nie dałoby sobie rady.Ale cóż, straż ma swoich rzeczników prasowych, rozbudowaną sieć inforamcyjną a pogotowie co?Tylko ludzkie żale i pretensje.Ogólnie w tym wypadku zginęło trzech młodych ludzi a trzech braci przeżyło.
A zauwazyliscie jak to jest na pkazach ?
przyjezdzaja strazacy, gasza, rozcinaja samochod, zakladaja na deske. a pogotowie
? zabiera do karetki i zabiera.
nic dziwnego ze wizerunek pogotowia to taksowka- w gazecie zawsze przeczytacie ze pogotowie zawiozlo do szpitala.
sami jestesmy sobie winni
Jacku, może po części jest tak jak piszesz, że to nasza wina, ale też nie do końca.
Tutaj ogromne znaczenie ma kwestia PR (public relations), którą to już od dłuższego czasu zamierzam opisać na blogu. Mało które pogotowie ma rzeczników prasowych a jeśli już ma takowego, to jego aktywność jest naprawdę niska niestety.
Oj płaczki płaczki. „Dlaczego nas nie chwalą ojej!!!” Może dlatego kacapy że to nie straż handlowała zwłokami i że jak trzeba kogoś targac z 7 piętra to łapy w kieszeń ipo straż dzwonicie parówki jedne. Trzeba miej jaja żeby w straży pracowac a wam po komentażach sądząc brakuje!!!
Strażak, nikt tutaj nikogo nie obraża.Ja jestem na stacji razem z JRG i wiem jak oni pracują, więc nie bądź taki mądry.Mógłbym wiele napisać i wasz wizerunek troszkę by ucierpiał.
Aaa może strażacy sa tak chwaleni,bo oni tylko i wylącznie pomagają ludziom,nie jak inne służby które strajkują itp. tacy mądrzy jesteście to zostawcie swoje rodziny i wyjedzcie do tak jak oni np do Moskwy pracowac przy 50 stopniowym upale. Tak jak ktoś napisal żeby byc strażakiem trzeba miec jaja , oni nie oczekuja pochwał . . . Bogu na chwałę , ludziom na ratunek !
Pracuję w przychodni , pacjent był w takim stanie że trzeba było wezwać pogotowie, jednak dla dyspozytorki zgłosiłam ( i to chyba był błąd) że połączyliśmy dla niego kroplówke i w stanie stabilnym , niezagrażającym życiu czekamy na ratowników. Czekaliśmy chyba 3 godziny , jak dzwoniłam do stacji pani mówiła ze wyjechali ale jakoś nie mogli dojechac, aa jak sie dowiedziałam od koleżanki Ratwonicy spokojnie sobie w tym czasie kiedy pacjent czeka jedli sobie obiadzik w tej wlasnie miejscowosci do ktorej bylo wezwanie, tak się śpiesza na ratunek . . .
Oczywiście Strażaczko vel mario, tylko strażacy ratują :D. Ciekawe, że skoro pracujesz w przychodni to uważasz jak powyżej.
Co do opisanej przez Ciebie sytuacji to nie dziw się, że karetka przyjechała po takim czasie. Pacjent był pod opieką w przychodni, jak mniemam specjalistyczną medyczną a karetka zapewne przyjechała nie systemowa tylko transportowa.
PS Następnym razem korzystaj proszę z jednego nicka (a najlepiej imienia i nazwiska skoro nie boisz się rzucać oskarżeń), w innym wypadku Twoje komentarze zostaną usunięte.
Strażaczko, gdybyś naprawdę była tym za kogo się podajesz to nie pisałabyś głupot.
Z ostatniego dyżuru na (P) w miejscowości… (nieważne).
Wracamy petką do stacji po wykonaniu zadania. Przez radio słyszymy: „P (tu numer) jeźdźcie do (tu miejscowość), tam jest potrącenie, OSP jest tam na miejscu, pacjent prawdopodobnie nie żyje – tak mi podaje straż – na razie będziecie tam sami na miejscu, bo nie mam wolnej eski”. Tak mniej więcej wyglądał przekaz przez radio.
Zapomniałbym o tej sytuacji, gdyby nie to, iż w tym samym dniu miałem dyżur na esce w innej stacji.
Przychodzi lekarz przywitać się z zespołem. Dyskutujemy. W pewnym momencie mówi: „słuchajcie, dzisiaj to był numer – przywozi mi dzisiaj eska faceta po NZK (ów lekarz jest ordynatorem jednego z SOR w dużym mieście). Wyobraźcie sobie, że strażacy dali dziś d… Zgłosili, że jest potrącenie, i pacjent nie żyje. Zajechała petka, podjęła resuscytację – skuteczną, i zaopatrzonego pacjenta przekazała esce która w międzyczasie dotarła na miejsce, a ta przywiozła go (pacjenta) do mnie”.
Okazało się że strażacy, nie zebrali żadnego wywiadu od świadków (zrobił to dopiero zespół P). Wyszli z założenia, że skoro leży facet na ulicy, a przy nim rower, to na pewno potrącony. Gdyby spytali się świadków, to dowiedzieli by się, że ów człowiek po prostu jechał rowerem, i w pewnym momencie po prostu się przewrócił.
Dalej nie będę pisał, jakie inwektywy padały pod adresem straży. To nie miejsce i czas.
Gdybym wcześniej nie słyszał przez radio, pewnie bym nie uwierzył. Tak więc panowie (i panie) strażacy. Więcej pokory, niejednokrotnie robicie dobrą robotę, ale nie jesteście pępkiem świata! Możecie się chwalić czerwonymi torbami, deskami etc. na pokazach, laicy i tak widzą tylko widowisko, ale w realu trzeba wiedzieć jeszcze do czego to służy.
PS. Treść komunikatu przez radio, i wypowiedź lekarza, nie są cytatem – starałem się tylko jak najwierniej odtworzyć takowe z pamięci.