Pierwsza pomoc – omdlenie

upadekNieuchronnie zbliża się do nas lato, a wraz z nim potworne upały. Już teraz w niektórych miejscach Polski możemy doświadczyć całkiem wysokich temperatur. Nieodzownym atrybutem takiej pogody jest znacznie rosnąca liczba omdleń.
Jednakże pogoda nie jest jedynym uwarunkowaniem ich występowania. Omdlenia przytrafiają się najczęściej w miejscach, w których panuje duchota, brakuje powietrza, jest gorąco, a ludzie przez dłuższą chwilę pozostają w pozycji stojącej. Mogą to być m.in. kościoły, środki komunikacji miejskiej oraz inne duże skupiska ludzi.

Dzisiejszy wpis rozpoczyna nowy cykl poświęcony w całości udzielaniu pierwszej pomocy i skierowany jest głównie do osób niezwiązanych zawodowo z ratownictwem. Co nie oznacza, że nie zapraszam także medyków do komentowania i dzielenia się swoimi doświadczeniami;-)

Co to jest omdlenie

Omdlenie jest krótkotrwałą i przemijającą utratą przytomności, po wystąpieniu której osoba sama odzyskuje przytomność.

Przyczyny

Przyczyn omdleń literatura fachowa wymienia wiele. Ogólnie rzecz biorąc, w większości przypadków są one spowodowane chwilowym zmniejszeniem ilości dostarczanego tlenu do mózgu człowieka (niedotlenieniem).

Omdlenie może być wywołane:

  • wzmożonym napięciem emocjonalnym, jak np. paniczny strach,
  • wystąpieniem silnego bólu,
  • przebywaniem w pozycji stojącej przez długi czas,
  • szybkim podniesieniem się z pozycji siedzącej bądź leżącej,
  • zbyt małą objętością krwi w naczyniach krwionośnych – tzw. hipowolemią – spowodowaną np. krwotokiem czy odwodnieniem,
  • różnego rodzaju chorobami serca i układu krążenia, jak np. zaburzenia rytmu serca, choroba niedokrwienna serca, zwężenie aorty, zatorowość płucna i inne,
  • lekami.

Pamiętaj!
Powtarzające się omdlenia zawsze powinny być poddane diagnostyce medycznej. W tym celu należy zgłosić się do swojego lekarza rodzinnego.

Zazwyczaj incydent omdlenia poprzedza wystąpienie jednego bądź kilku objawów. I tak osoba może poczuć się słabo, widzieć „mroczki” przed oczami, doznać zawrotów głowy. Poprzedzić omdlenie mogą także uderzenia gorąca, uczucie nudności, słyszenie dziwnych dźwięków.

Postępowanie, czyli co robić

Udzielenie pierwszej pomocy nie jest trudne. Każdy z nas może to zrobić. Nie wymaga żadnych specjalistycznych działań, a powinno ono wyglądać tak:

  • wyniesienie poszkodowanego z miejsca, w którym omdlał (np. kościół), a gdy jest to niemożliwe zapewnienie dostępu świeżego powietrza,
  • ułożenie na wznak (na plecach),
  • ocena funkcji życiowych, czyli udrożnienie dróg oddechowych poprzez odgięcie głowy do tyłu a następnie ocena oddechu przez 10 sekund (w tym czasie powinniśmy usłyszeć co najmniej dwa oddechy),
  • uniesienie nóg poszkodowanego do góry.

omdlenie
Po wykonaniu powyższych działań osoba poszkodowana po chwili powinna odzyskać świadomość. Jeśli tak się nie dzieje, to mamy do czynienia z utratą przytomności (o której więcej przy którymś z następnych wpisów) i koniecznie musimy wezwać pogotowie ratunkowe (numer telefonu 999 lub 112, z naciskiem na ten pierwszy).

Pomagaj, nie szkodź

By prawidłowo udzielić pierwszej pomocy w omdleniu, powinniśmy wystrzegać się utartych od pokoleń w naszym społeczeństwie działań. Nie wolno:

  • szarpać poszkodowanego, klepać po twarzy, zadawać bólu,
  • cucić za pomocą soli trzeźwiących ani innych środków,
  • chlapać wodą,
  • wlewać napojów ani wpychać jedzenia do ust,
  • podawać żadnych leków (!).

PS. Grafika pochodzi z bloga Konrada Kokurewicza, który to zainspirował mnie do rozpoczęcia cyklu o udzielaniu pierwszej pomocy :-)

Autor: Grzegorz Nowak | Tagi: , , ,

Poleć wpis innym:

  • Wykop
  • Blip
  • email
  • Flaker
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • del.icio.us

Komentarze (4)

  1. Gravatar

    Popieram pomysł edukacji społeczeństwa pod kątem pierwszej pomocy medycznej. Wiem z własnego doświadczenia, że w przypadku zagrożeń, wypadku, omdleń itd. ludzie zwykle reagują paniką i „swego rodzaju paraliżem”, zapewne wynika to z niedostatecznej wiedzy medycznej z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Wobec tego, takie przypomnienia: jak postąpić w danej sytuacji są jak najbardziej przydatne, oswajają i pomagają szybciej reagować w sytuacji zagrożenia.
    Pozdrawiam serdecznie :)


  2. Gravatar

    Świetny pomysł na serię wpisów! Może wyedukowane za pomocą rzetelnej wiedzy społeczeństwo mniej się będzie bało pomagać w tak trudnych dla poszkodowanych sytuacjach.

    Pomoże też to ukrócić zachowania „ratowników”, którzy bardzo chcą pomagać, szybko wybiegają z tłumu, sprawiają wrażenie znających się na rzeczy, a którzy mając małą wiedzę tylko przeszkadzają.


  3. Gravatar

    Nie chcę nikogo obrażać, ale ratownicy nie wybiegają z tłumu dlatego, że nie znają się na rzeczy, wybiegają bo są świadomi innych zagrożeń takich jak np. zawał, biorą pod uwagę wszystkie możliwości i dlatego wbiegają aby udzielić fachowej pomocy!!!


  4. Gravatar

    @Teloch
    Dzięki, jak obiecałem, już niedługo pojawią się kolejne:-)

    @paula
    Jak zauważyłaś zapewne, Teloch w swoim komentarzu słowo ratownik ubrał w cudzysłów. Miał tym samym zapewne na myśli osoby będące po podstawowym kursie PP, a wyczyniające na miejscu zdarzenia „cuda wianki”. A zdarzają się niestety takowe.


Zostaw komentarz