Karetka (z odzysku?)

XXI wiek. Rozwój technologiczny w wielu dziedzinach posuwa się szybko naprzód. Także w medycynie, co rusz to słyszymy, a to o nowatorskich operacjach, specjalistycznym sprzęcie diagnostycznym, czy o badaniach zmierzających do wynalezienia leku na nieuleczalne dotąd choroby. Podobnie rozwija się ratownictwo medyczne, niestety niekoniecznie jest to wszędzie odczuwalne. O nowoczesnym wyposażeniu karetki potraktuję innym razem, dzisiaj będzie o tym, jak ono wyglądać nie powinno.

Karetka musi mieć ergonomiczną zabudowę. Każdy sprzęt powinien mieć swoje miejsce na przechowywanie oferując przy tym dogodny dostęp do niego. Do niektórych rzeczy dostęp jest aż za dogodny:)

- nosze to idealne miejsce na plecak; spoczywa on na nich stabilnie, nie spada na zakrętach: plecak.JPG
- fotel, przydaje się także w innym celu niż przewóz osób; pas bezpieczeństwa nie pozwala, by sprzęt nieoczekiwanie zmienił miejsce swojego pobytu: fotel.JPG
- ssak, który o dziwo działa jeszcze po 15 latach; przymocowany gumką, która albo nie trzyma go na miejscu, albo trzyma tak, że ciężko ją odczepić; należy uważać, by podczas jego przenoszenia nie wypadło coś ze środka – klapka zamykająca lubi się sama otworzyć:
ssak.JPG
- wielofunkcyjna półeczka, idealne miejsce do przechowywania przeróżnych rzeczy; jedynym mankamentem jest fakt, że po powrocie na stację owe rzeczy należy pozbierać z podłogi:
pó³eczka.JPG
- szuflada-podgrzewacz na płyny infuzyjne; oprócz tego, że nie podgrzewa, to na dodatek się nie zamyka; dzięki temu w każdej chwili jest szybki dostęp do kroplówek, wszak nie trzeba jej otwierać; uwaga na nogi podczas jazdy, potrafi boleśnie przywalić!:
szuflada.JPG
- chcąc naładować ekg, defibrylator czy pompę infuzyjną należy podjąć trudną decyzję, które urządzenie wybrać; liczba wtyczek znacznie przewyższa możliwości jednego gniazdka:
gniazdko.JPG
- wieszak na kroplówki już nie spełnia swojej funkcji przytrzymującej płyny pod sufitem; konieczna jest wymiana gumy z majtek na nową:
wieszak.JPG
Przylepiec bardzo dobrze spełnia swoją rolę nie tylko jako jeden z materiałów opatrunkowych; świetnie nadaje się do sklejenia rozpadającej się szafki:
tasma.JPG
jak i zepsutej szuflady:
szuflada-closed.JPG

Mam świadomość, że kiedyś w pogotowiu jeździły fiaty, polonezy, żuki i ich stan był na pewno jeszcze gorszy. Tylko że teraz mamy inne czasy, dużo większe możliwości. Czy musimy być skazani na pracę w takich warunkach, a pacjenci na korzystanie z naszej pomocy przy użyciu skandalicznej jakości sprzętu?

Zainteresowanych wirtualną przejażdżką złomem zapraszam do obejrzenia krótkiego filmiku:

Autor: Grzegorz Nowak | Tagi: , , , , , ,

Poleć wpis innym:

  • Wykop
  • Blip
  • email
  • Flaker
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • del.icio.us
Dodaj kanał RSS

Komentarze (4)

  1. Gravatar

    może kartka była dobrze wykonana tylko jakoś dróg nie jest odpowiednia i ilość wstrząsów na minutę jazdy nie pozwala „zużyć” się karetce w odpowiednio długim czasie :D


  2. Gravatar

    Może była, może nie. Faktem jest jednak, że sprzęt który za granicą już dawno byłby niezdatny do użycia, u nas służy jeszcze długie lata:(


  3. Gravatar

    u mnie sie potrafi apex’owa łyżka od zolla odczepic podczas jazdy
    a plecak na tylnym siedzeniu to standard jest
    i boczne drzwi w jednej karetce trzeba otwierać wchodząc przez tylne bo zamek sie zepsuł


  4. Gravatar

    [...] pisałem o tragicznym stanie sprzętu na którym przyszło nam pracować. W Białej Podlasce taka w “pełni sprawna” karetka [...]


Zostaw komentarz