Doskonalenie zawodowe ratowników medycznych

Poczuwając się do obowiązku jaki jest nam, ratownikom medycznym, odgórnie narzucony, postanowiłem rozglądnąć się za certyfikowanymi kursami specjalistycznymi skierowanymi do naszej grupy zawodowej. Z przykrością muszę napisać, że mój przeogromny zapał do dokształcania się z wykorzystaniem tej właśnie formy edukacyjnej został bardzo szybko, niejednym kubłem arktycznej wody, ostudzony:(

Podstawa prawna

Doskonalenie zawodowe ratowników medycznych narzuca na nas Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 14 czerwca 2007 r. Określa ono formy, sposób i zakres doskonalenia zawodowego. Komplet 200 punktów edukacyjnych mamy uzbierać w czasie pięcioletniego okresu rozliczeniowego.
Najbardziej „wartościowym”, pod względem ilości punktów, sposobem doskonalenia jest kurs doskonalący zakończony egzaminem – za takowy otrzymamy 120 punktów edukacyjnych, co stanowi aż 60% zapotrzebowania. Kolejne sposoby doskonalenia to m.in.: udział w seminarium, kongresie, sympozjum, posiedzeniu lub też warsztatach szkoleniowych, publikacja artykułu lub książki naukowej, popularnonaukowej, bądź tylko jej fragmentu.

Dokumentowanie dorobku punktowego

Proces doskonalenia zawodowego ma być dokumentowany na kartach doskonalenia zawodowego. Ma być, bo jak na ten moment jednostka odpowiedzialna za ich wydanie w moim województwie nic na ten temat nie wie…
Na karcie mają być zawarte dane ratownika medycznego (wraz z pieczątką podmiotu zatrudniającego i potwierdzeniem uzyskania tytułu ratownika medycznego) oraz szczegółowe informacje dotyczące formy doskonalenia (organizator, czas trwania, temat, ilość punktów, podpis organizatora).

Dla kogo to doskonalenie?

Teoretycznie dla wszystkich czynnych zawodowo ratowników medycznych. A w praktyce? Na pewno nie dla mnie!
Jestem zatrudniony tylko w jednej firmie, na pełnowymiarowym etacie. Nie haruję jak wół 600 godzin w miesiącu na kontrakcie. Nie mam dobrze zarabiających rodziców. Nie jestem na utrzymaniu żony. Nie dostałem ani nie dostanę spadku. Nie trafię w totolotka, bo ze względów finansowych go nie posyłam. U bukmachera nie obstawiam z tego samego powodu. Pieniędzy na ulicy niestety też nie znajduję. Czemu to piszę?
Ustawodawca nie zawarł w rozporządzeniu żadnej informacji, ani zapewne nawet się nie zastanowił nad sposobem finansowania naszego doskonanalenia zawodowego. Narzucono nam obowiązek, a nie pomyślano o tym jak my, ratownicy medyczni, będziemy to realizować. Czy będzie nas stać na specjalistyczne kursy?
Jakie są zarobki w służbie zdrowia wiedzą prawie wszyscy, a Ci, którzy nie wiedzą, to mają zapewne choć blade pojęcie. O cenach kursów wiedzą tylko Ci, którzy na nich byli, lub też chcieli być (jak ja). Pora na konkrety, informacje o cenach kursów pochodzą ze strony Instytutu Ratownictwa Medycznego:

  • Pediatric BTLS – 450 zł
  • BLS – AED (z kursem instruktorskim) – 500 zł
  • Decision Making in Emergency Medicine – 600 zł
  • Advanced Cardiovascular Life Support Provider Course – 700 zł
  • Pediatric Advanced Life Support Provider Course – 700 zł
  • Postępowanie w stanach zagrożenia życia u dzieci – 800 zł
  • Postępowanie w stanach zagrożenia życia w praktyce internistycznej – 800 zł
  • Zaawansowane Zabiegi Reanimacyjne (kurs 5-dniowy) – 800 zł
  • BTLS Advanced Provider Course – 800 zł
  • Advanced Life Support Provider Course – 950 zł
  • Zaawansowane Zabiegi Reanimacyjne (kurs 6-dniowy) – 950 zł
  • Organizacja pomocy w wypadkach masowych i katastrofach – 950 zł

Dla ułatwienia Wam wyboru kursu listę uporządkowałem od szkolenia najtańszego do najdroższego. Warto zaznaczyć, że pierwszy kurs trwa tylko jeden dzień, drugi wraz z instruktorskim dwa dni, obejmuje natomiast podstawowe zabiegi reanimacyjne, które to każdy ratownik medyczny powinien mieć opanowane już w trakcie nauki w szkole bądź na studiach.
Proste działania matematyczne pozwalają mi ocenić w głowie, bez kalkulatora, stosunek ceny kursu do przelewu, jaki co miesiąc wpływa na moje konto. Po raz kolejny z przykrością stwierdzam, że na żaden z tych kursów się nie wybiorę, bo nie stać mnie na przeznaczenie na ten cel 3/4 wypłaty.

Inne możliwości?

Czy są jakieś inne możliwości na wzięcie udziału w kursach specjalistycznych?
W zeszłym roku został przeprowadzony cykl szkoleń skierowany do pracowników ochrony zdrowia, dofinansowanych ze środków pozyskanych z Europejskiego Funduszu Społecznego i budżetu państwa. Za naprawdę niewielkie pieniądze (odpowiednio 150 zł i 60 zł) można było wziąć udział w kursie ALS (Zaawansowane Zabiegi Resuscytacyjne) lub ILS (Natychmiastowa Pomoc w Stanach Zagrożenia Życia). Niestety obecnie nie prowadzony jest już nabór na ww. dofinansowane szkolenia.
Macie informacje o podobnych przedsięwzięciach lub też o innych sposobach na tańsze nasze doskonalenie zawodowe? Piszcie śmiało, inni chętnie skorzystają, ja także.

Autor: Grzegorz Nowak | Tagi: , , , , , , , , , ,

Poleć wpis innym:

  • Wykop
  • Blip
  • email
  • Flaker
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • del.icio.us

Komentarze (5)

  1. Gravatar

    a za prenumerowanie tzw. „prasy fachowej”? MP albo „Na ratunek” – za to też zdaje sie są punkty.


  2. Gravatar

    Możliwe że dla lekarzy. Niestety rozporządzenie w sprawie doskonalenia zawodowego ratowników medycznych nic nie mówi o prenumeracie:(


  3. Gravatar

    Jestem Ratownikiem Medycznym, to horror żyć w kraju, w którym ktoś wymyśla absurdalne przepisy, które oczywiście są przyjmowane.. Jest tyle szczebli w Ratownictwie które należałoby reformować i zamiast brać się za istotne sprawy narzucili coś co w moim przypadku, przy moim wymiarze godzin pracy i zarobkach jest nierealne do wykonania.. Może powinniśmy wyrazić jakiś sprzeciw?? Wystarczająco niesprawiedliwie jesteśmy traktowani.. Z jakiej racji osoba po licencjacie, która egzamin już zdała i teoretyczni i praktyczny musi być dręczona kolejnymi… Absurd


  4. Gravatar

    Jestem właśnie po szkole RM a dokładnie czekam na wyniki w sierpniu -no i jesli wszystko pojdzie z mysla NA DYPLOM. przez okres wakacji chce pojsc chociaz na jakis wolonatariat aby miec ciagły kontakt z przyszlym zawodem , oczywiscie musze gdzies znalezc prace poniewaz jako studentka utrzymuje sie sama-a mieszkam poza rodzinnym miastem, nikt nie przyjmie mnie w zawodzie(przyszlym zawodzie) ani nawet na staz -bo nie posiadam jeszcze tego dyplomu , przez okres studiow nie raz sie plakalo bo nie bylo co wlozyc do ust..ale bylo sie silnym zaciskalo sie zeby , zamykalo oczy i wyobrazalo ze juz niedlugo,ze jeszcze troche i beda praktyki w PR a potem dyplom i jakies pln na przezycie… nie raz trzeba bylo tez opuscic godziny w szkole bo trzeba bylo zarobic w jakims kebabie na chleb,
    teraz kiedy czekam na wyniki a moja przyszlosc jest pod znakiem zapytania zastanawiam sie czy mam sily do dalszej walki o marzenia , bo jak napisal kolega wyzej trzeba wylozyc dobrych banknotow aby szkolic sie w swoim zawodzie i byc naprawde w tym pewnym i obeznanym…sa oczywiscie osoby ktore ledwo co zdaja egz.a potem cudem dostaja robote nie majac pojecia o RM ,
    prosze mi napisac a co wlasnie z takimi osobami jak ja?ktore naprawde chca pomagac innym ktore nie chca odwalic praktyk i cudem zostac jako takim rm ale chca sie doskonalic a tego czego jeszcze nie wiedza uczyc sie ciagle sie uczyc nawet jako oracownik aby byc w tym dobry, co ja jako osoba bezrobotna nie majac zadnych dochodow ani bogatych rodzicow jedynie chec nauki i przyswajania nowej wiedzy ma zrobic?
    czasami wystarczy jedno slowo?czyn czlowieka by zmienic o 360 % zycie drugiego, moze wiec te osoby ktore maja taka duza wiedze i chcec pomagania ludziom – pomoga i nam mniej doswiadczonym ludziom z dobrymi chceciami i podziela sie swoja wiedza i nie koniecznie wzamian za kase?byloby naprawde milo a pomógłbyś nie tylko nam ale i pacjentom ktorzy beda w przyszlosci pod nasza opieka…pozdr
    oddana RM veguśna


  5. Gravatar

    zapraszam na komentarze z checia poczytam moj mail gienia963@wp.pl


Zostaw komentarz